header image
 

New Config

Wymiana zasilacza NIESTETY nie pomogła… więc dłubię dalej. Poleciała już pamięć, jeżeli nadal będą BSOD to na podmiankę czeka już ASUS A8N SLI.

Jeżeli chodzi o samo SLI, to wszyscy mi odradzają więc, obie karty 7900 GT zostaną sprzedane a zamiast tego :D wspaniały 8800 GT

No i grafika strzeliła… :(

Dół, nie wiem czy od zasilacza czy od płyty to wszystko. Fakt jest taki, że moja kochana 7900 GT padła. Mam nadzieję, że uda mi się ją serwisować. Namierzyłem już kolesia na Allegro, który poszuka gwarancji z paragonem i zaniesie ją do sklepu, w którym kupił. Jeżeli uznają, to pobawię się w SLI :D 2x 7900 GT 256 / 256 na płycie ASUS A8N SLI (którą właśnie kupiłem na Allegro)

Powinno dawać radę, przy okazji zmiany zasilacza i płyty wykluczę w końcu te 2 elementy z moich wspaniałych BLUE SCREENÓW. Myślałem przez chwilę, że skoro grafika padła to ona mogła być źródłem tego problemu, ale niestety / stety na zapasowej nVidii Quadro 64MB PCI też zawisł, więc to nie jej wina. Zbieg okoliczności, lub mój kochany zasilacz ją usmażył.

Mniejsza o większość, na sprzedanie: Gigabyte GA K8NF-9 razem z AMD Athlon 64 3200+ Venice s939 i Arctic Cooling Alpine. Cena 230zł

A oto Gosia Andrzejewicz :)

Spotkanie klasowe

Hehe, rules. Wielkie ploty i spiski, wręcz dziejowe historie i ustalenia :) mamy się spotkać once again, zobaczymy co z tego wyjdzie. Parę osób nie przyszło, ale nie brakowało nikogo. Na pewno nie brakowało Andrzeja N., który i tak nie został zaproszony ze względu na swój wredny charakter i sposób postępowania.

Buteleczka zebrała się dziś by zrobić 2 numer na concept album :P no i zrobiła, Slayerka :D Żadnych bits and samples nie będzie raczej, ale może za jakiś czas zaczniemy zapodawać coś na koncertach :) jak na razie wygląda to obiecująco i znów, kieruje się ku bardziej mrocznemu i cięższemu graniu.

Najbliższy koncert 10 maja, jako gość specjalny Wacken Metal Battle w ramach bydgoskich Kulturaliów - Hala Łuczniczka, godzina 18:00

BTW zasilacz mi się wysrał, cholerny Tracer i pieprzony Tryton. Blue screeny jakich w życiu nie widziałem, np: “Próba dostępu do pamięci, która jest niedostępna” :) hehe. a potem już tylko “PAGE FAULT IN NONPAGED AREA w module ntfs.sys” i do widzenia.

Trzeba było zakupić Chiefteca 450W (efektywnie 410Watt przy aktywnym PFC) no i miejmy nadzieję, że wystarczy. Na ślicznego, czarnego, wspaniałego 500Watowego mnie nie stać :(

inżynier informatyki Marek S.

“od dziś możecie kazać mówić do siebie Panie inżynierze, niezależnie od tego kiedy otrzymacie stosowne dokumenty, tak stanowi polskie prawo” - dziekan, 18.04.2008 LOL

Ta, no i po studiach. Iść na magistra do Łodzi czy nie? oto jest pytanie…

Dawno mnie tu nie było…

Brak czasu, chęci, nie wiem czy tematów bo w sumie co rusz się coś dzieję. No ale nie będę tu pisał o wszystkim przecież :)

Zabawy z systemami trwają, przy okazji bawiłem się też Microsoft Virtual Machine - fajna sprawa hehe. W końcu uruchomiłem TIE Fighter i MK3 pod Windows XP, w maszynie wirtualnej. I nawet dźwięk jest :) Niestety ani Linux ani MAC OS X nie chce się zainstalować pod tym ustrojstwem, więc musiałem zainstalować je natywnie na osobnym dysku hehe :) Tak więc teraz mam upakowane natywne 4 systemy, WinXP SP2, WinXP czysty jako FAILSAFE, Fedora 7 i 8 (64bit) no i MAC OS X. Wyczaiłem też bardzo fajne LiveCD linuksa o miłej nazwie SLAX (www.slax.org). Próby poprawnego zainstalowania KUbuntu a potem zaktualizowania do moich potrzeb niestety skończyły się porażką, ten system mnie nie lubi a ja nie lubię jego i nie mam zamiaru tego zmieniać. Za każdym razem albo mi nie wstawał, albo wywalał się z GRUBa. Bez sensu zupełnie.

Kolejna rzecz, o której z powodów ochrony danych osobowych nie będę pisał głębiej :) - ale znowu drogi moja i najlepszego na świecie gitarzysty Gunsena się spotkały, za sprawą córki pewnego polskiego wokalisty, z grupy o bardzo “doładowanej” nazwie (śpiewał tam przez ponad 40 lat, do niedawna). Więc okazuje się, że kolega G. cały czas rządzi, i już teraz cały poznań go nie lubi :) hehe, jak mi przykro kurwa jego w dupę młotem pneumatycznym zajebana mać. Świat jest mały, nie spodziewałem się, że tak wiele ścieżek może prowadzić do tego cymbała, no ale sam tego chce widać. Tyle o tym :) just pure satysfakcja :)

Jutro zawożę psa Ani do Tczewa, co by biedny nie musiał w schronisku siedzieć, bo niestety nie ma w tej chwili warunków żeby go trzymać. Kolo, który przez jakiś czas miał się nim opiekować oddał go do schroniska i nawet o tym nie poinformował !!! No ale na szczęście udało się go tam znaleźć i mamy dla niego lokum, u rodzinki w Tczewie :)

Praca inżynierska oddana, obrona wyznaczona na 18 kwietnie, więc od 18go kwietnia 2008 mój tytuł inż.MBL nabierze mocy prawnej :) i będę kazał się każdemu zwracać do mnie “Panie inżynierze” ew. jak RuBiK - “Mistrzu”. Stron 65, także spoko. Promotor zadowolony, ja w sumie też, bo dłużej pieprzyłem się z wydrukiem i oprawieniem niż samym pisaniem, zajęło mi to jakieś 3 dni :)

Nadeszły bardzo chude czasy dla buteleczki, dookoła wszystko się wali, sprzęt się jebie, koncerty odwołują i w ogóle dupa blada. Do gotyku musimy pociągnąć, potem będzie lepiej :) Kwiatol twierdzi, że tamten rok był ok więc ten i następny będzie zjebany. Ale za to 2010 będzie dla nas totalny hehe :) No przynajmniej płyta się podoba i nikt jeszcze nie zjebał gitar albo produkcji. Jedynie przyczepiają się, że niby solówek za mało ?! que? A po co grać solówki jak Gunsen? :) :D :P

Shit the South Tour

Dorwał mnie szatan i wypalił dziurę w sutannie…

A tak na prawdę, sutanna, koszulka i ręcznik “grzały” się przy kominku, bo w Zabrzu było -10 (w klubie też :)) no i niestety malutki płomieniek uznał, że wskoczy na moje ciuszki. Ale teraz jest Vintage przynajmniej.

Mała przerwa.

Trochę mnie nie było, bo w sumie to nie mam ochoty pisać, jakoś mi się nie chcę :) Więc napiszę, że wszyscy zdrowi, koncerty do przodu, płyta jest w końcu.

Nowy komp śmiga jak trzeba, Wiedźmin zdobyty, idę drugi raz i jestem na końcu II aktu właśnie. No i mój nowy, kochany monitorek (HP 2335 23″) za którym szaleją laski a zwłaszcza małe Mysie :P :*

Obniżyliśmy strój do C i dziś wymieniam struny w kolejnej gitarze, trochę dziwnie się gra ale pewnie się przyzwyczaję :) W sobotę na urodzinach Kajmana w Kikole będzie TVP Kultura kręcić i nagrywać koncert do jakiegoś śmiesznego programu o nas. No zobaczym jak będze, podobno jeszcze wywiady chcą robić.

Nie mam czasu i weny na pisanie blodżów

Ot co.

Obym tylko nigdy nie miał takiej fryzury…

Informatyka dla opornych… dlaczego mój dysk jest mniejszy?

Dlaczego kupując dysk 40GB system pokazuje nam tylko 37GB? czy wynika to z utraty miejsca na tablice partycji oraz z rozmiaru klastra, tak jak uczyli nas w szkole? NIE !!! Wynika to z czysto marketingowej ściemy…

W informatyce przedrostek giga oznacza liczbę 1024*1024*1024 = 1 073 741 824 – jest wynikiem działania 230 (a nie jak w układzie SI - 109 = 1 000 000 000). Formalnie powinien być używany przedrostek “gibi”, który oznacza właśnie 1024*1024*1024, jednostka powinna się nazywać gibibajt i posiadać skrót GiB, w praktyce jednak, utarła się niepoprawna nazwa. Jest to często wykorzystywane przez producentów różnych nośników pamięci czy urządzeń które je wykorzystują. Producent określa, że jego urządzenie cechuje się pojemnością 1 GB, co każdy odczytuje jako 1073741824 bajtów, a w rzeczywistości produkt ma 1000000000 bajtów co daje różnicę 70 MiB.

Tutaj link do pełnego artykułu na Wikipedii

Aż dziwne, że ciągnie sie to od początku produkcji dysków twardych i dyskietek… i nikt na to nie reaguje.

Dodzia “Lodzia” i jej nieudolny przekręt :)

Heh… sorry, że z Pudelka ale wszystkie ważne informacje są tutaj w pigułce.

http://www.pudelek.pl/artykul/7504/doda_kantuje_urzad_skarbowy

———————————————————————

Wieśmin - AKT IV (kikimorę ledwo co zabiłem, bo nie znałem sposobu :) co ja bym zrobił bez poradnika… hehe)

A dziś z Mysią do kina, na Skarb Narodów 2 :) :*